Ogromnym atutem powieści jest styl autorki. Narracja jest lekka, naturalna i bardzo przyjemna w odbiorze. Nie ma tu przesadnego patosu ani sztucznej dramaturgii. Zamiast tego otrzymujemy historię, która płynie spokojnym rytmem, pozwalając czytelnikowi stopniowo zanurzać się w emocjach bohaterów. Magda Iriam potrafi również świetnie budować atmosferę scen. Dialogi są żywe, momentami pełne ironii i drobnego humoru, a jednocześnie nie tracą swojej autentyczności. Dzięki temu bohaterowie wydają się prawdziwi – ze swoimi wadami, słabościami i pragnieniami.
Czasem trafiamy na książkę, która już od pierwszych stron daje czytelnikowi poczucie, że wkracza w historię pełną emocji, subtelnych napięć i nieoczywistych relacji. Taką właśnie opowieścią jest powieść „Tylko mój” autorstwa Magdy Iriam – książka, która z pozoru może wydawać się klasycznym romansem, lecz w rzeczywistości okazuje się znacznie bardziej złożoną historią o samotności, pragnieniu bliskości i cienkiej granicy między wyobraźnią a prawdziwym życiem.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale już teraz mogę powiedzieć jedno – będzie to spotkanie, które pozostanie w czytelniczej pamięci na bardzo długo. Są bowiem historie, które czyta się z przyjemnością, są takie, które poruszają emocje, a są też takie, które zostają w sercu czytelnika na zawsze. „Tylko mój” zdecydowanie należy do tej ostatniej kategorii.
Główną bohaterką powieści jest Kamila – trzydziestoletnia kobieta, która ma za sobą kilka nieudanych relacji i coraz trudniej przychodzi jej uwierzyć, że prawdziwa miłość jeszcze gdzieś na nią czeka. W jej życiu pojawiło się zbyt wiele rozczarowań, by łatwo zaufać kolejnemu człowiekowi. Nic więc dziwnego, że ucieczkę odnajduje w świecie słów. Pisanie staje się dla niej czymś więcej niż hobby. To terapia, sposób na uporządkowanie myśli i emocji, a także przestrzeń, w której może stworzyć świat idealny – taki, w którym miłość wygląda dokładnie tak, jak powinna. Właśnie dlatego zaczyna pisać historię o wymarzonym mężczyźnie. Bohater jej powieści ma wszystkie cechy, których w rzeczywistości tak bardzo jej brakuje. Problem pojawia się w chwili, gdy fikcja zaczyna w niepokojący sposób przenikać do prawdziwego życia. Bohater literacki staje się dla Kamili kimś więcej niż tylko postacią z kart powieści. Zaczyna zajmować w jej myślach coraz więcej miejsca, aż w pewnym momencie można odnieść wrażenie, że staje się niemal obsesją.
I właśnie wtedy w jej życie wkracza on. Sąsiad – celebryta, arogancki, irytujący i absolutnie niepasujący do wyobrażeń Kamili o idealnym mężczyźnie. Manki jest dokładnym przeciwieństwem wszystkiego, czego bohaterka szuka w relacji. Ich pierwsze spotkania nie należą do najprzyjemniejszych, a wzajemne docinki i zderzenie dwóch zupełnie różnych charakterów sprawiają, że trudno przewidzieć, w jakim kierunku ta znajomość się rozwinie.
Magda Iriam bardzo ciekawie buduje relację między bohaterami. Nie ma tu sztucznego przyspieszania wydarzeń ani nagłego „zakochania od pierwszego wejrzenia”. Zamiast tego dostajemy historię, w której napięcie narasta powoli, niemal niezauważalnie. To właśnie te drobne momenty, niejednoznaczne spojrzenia, niedopowiedziane słowa i emocjonalne zderzenia sprawiają, że czytelnik zaczyna coraz mocniej angażować się w tę historię.
Autorka z dużą wyczuciem pokazuje również wewnętrzny świat Kamili. Jej lęki, wątpliwości i potrzebę miłości, która nie okaże się kolejnym rozczarowaniem. W wielu momentach można odnieść wrażenie, że bohaterka stoi na granicy dwóch światów – tego, który tworzy w swojej wyobraźni, oraz tego, który istnieje naprawdę. I właśnie ta granica staje się jednym z najciekawszych elementów całej powieści.
Magda Iriam w niezwykle interesujący sposób pokazuje, jak łatwo można zatracić się w świecie fikcji, gdy rzeczywistość zaczyna boleć. Pisanie dla Kamili jest nie tylko formą ucieczki, ale także próbą stworzenia czegoś, czego w jej życiu brakuje. Problem w tym, że serce nie zawsze potrafi odróżnić to, co wymyślone, od tego, co prawdziwe. Z czasem emocje zaczynają się komplikować. Kamila coraz częściej zadaje sobie pytanie, czego właściwie pragnie. Czy idealnej miłości z kart powieści, czy może tej nieidealnej, ale prawdziwej, która powoli zaczyna pojawiać się w jej codzienności? To właśnie te rozterki sprawiają, że historia nabiera głębi. „Tylko mój” nie jest bowiem jedynie opowieścią o rodzącym się uczuciu. To również historia o samotności, o potrzebie bycia ważnym dla drugiego człowieka i o tym, jak trudno czasem otworzyć serce po wcześniejszych zranieniach.
Ogromnym atutem powieści jest styl autorki. Narracja jest lekka, naturalna i bardzo przyjemna w odbiorze. Nie ma tu przesadnego patosu ani sztucznej dramaturgii. Zamiast tego otrzymujemy historię, która płynie spokojnym rytmem, pozwalając czytelnikowi stopniowo zanurzać się w emocjach bohaterów. Magda Iriam potrafi również świetnie budować atmosferę scen. Dialogi są żywe, momentami pełne ironii i drobnego humoru, a jednocześnie nie tracą swojej autentyczności. Dzięki temu bohaterowie wydają się prawdziwi – ze swoimi wadami, słabościami i pragnieniami.
To jedna z tych książek, które czyta się z rosnącą ciekawością, bo z każdą kolejną stroną pojawia się coraz więcej emocji i pytań. Czy Kamila odnajdzie w sobie odwagę, by zaufać prawdziwemu uczuciu? Czy potrafi odróżnić marzenia od rzeczywistości? I czy miłość może pojawić się tam, gdzie początkowo widzimy tylko irytującego sąsiada?
Autorka prowadzi tę historię w sposób bardzo przemyślany. Nie daje czytelnikowi wszystkich odpowiedzi od razu, pozwalając mu samodzielnie odkrywać emocjonalną drogę bohaterów. Właśnie za tę kreatywność w konstruowaniu historii należą się Magdzie Iriam ogromne słowa uznania. Stworzyła opowieść, która nie tylko wciąga, ale również zostawia w czytelniku ślad na długo po odłożeniu książki na półkę. To historia, która porusza najczulsze struny emocji i przypomina, że miłość potrafi pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że „Tylko mój” trafia na moją wyjątkową półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To miejsce, na którym stawiam historie wyróżniające się pomysłem, emocjami i autentycznością. Powieść Magdy Iriam zdecydowanie na to zasługuje.
Styl, narracja oraz sposób budowania historii pokazują, że autorka ma ogromny talent do tworzenia opowieści, które angażują czytelnika od pierwszych stron. Jej bohaterowie są prawdziwi, emocje wiarygodne, a sama historia potrafi wzruszyć, zaintrygować i skłonić do refleksji. Jeśli więc ktoś szuka powieści obyczajowej, która nie jest tylko lekkim romansem, lecz także opowieścią o emocjach, samotności i potrzebie bliskości – „Tylko mój” będzie doskonałym wyborem. A ja już teraz wiem jedno. Jeśli to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdy Iriam, to z pewnością nie będzie ostatnie. Bo historie, które potrafią tak mocno zapisać się w czytelniczym sercu, zawsze chce się odkrywać dalej.
Książka pt. "Tylko mój" ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res

