Dla mnie ta pozycja literacka to dokładnie ten typ literatury, który nie tylko się czyta, ale też odkłada na półkę z myślą: „wrócę do tego”. I właśnie dlatego „Król Popiel i inne wiersze” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To nie jest tylko tom poezji – to cegiełka do czyt-NIKowej biblioteczki, w której gromadzi się rzeczy ważne, choć nie zawsze głośne.
Czesław Miłosz w tomie „Król Popiel i inne wiersze” nie próbuje nikomu niczego udowadniać. I całe szczęście. Bo to nie jest książka do udowadniania – to książka do przeżywania. Pierwszy amerykański zbiór poety staje się czymś w rodzaju literackiego mostu rozpiętego nad oceanem: z jednej strony zostaje Europa, historia, mit i ciężar doświadczeń, z drugiej – nowy świat, obcy język codzienności i próba odnalezienia siebie na nowo.
Już sam tytułowy „Król Popiel i inne wiersze” brzmi jak echo legendy, która nie chce zostać tylko legendą. Miłosz bierze dobrze znane motywy i przepuszcza je przez własną wrażliwość, jakby sprawdzał, co z dawnych opowieści zostaje, gdy człowiek zmienia adres zamieszkania, kontynent i perspektywę patrzenia na świat. I nagle okazuje się, że mit nie jest zamknięty w podręcznikach – on nadal oddycha, tylko trochę inaczej.
Ten tom ma w sobie coś bardzo osobistego, momentami wręcz intymnego. Jakbyśmy zaglądali do notatnika kogoś, kto dopiero uczy się nowego życia, ale nie chce porzucić starego. Wiersze nie krzyczą, nie epatują emocjami, raczej je filtrują – zostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych interpretacji. I to jest ogromna siła tej książki: ona nie prowadzi za rękę, tylko idzie obok.
Warto też wspomnieć o wyjątkowym wydaniu kolekcjonerskim. Autorskie rękopisy robią tu ogromną robotę – nagle poeta przestaje być pomnikiem, a staje się człowiekiem, który kreśli, poprawia, zawaha się nad jednym słowem. To trochę jak podglądanie procesu myślenia w czasie rzeczywistym. I trzeba przyznać, że robi to wrażenie większe niż niejeden literacki fajerwerk.
Dla mnie ta pozycja literacka to dokładnie ten typ literatury, który nie tylko się czyta, ale też odkłada na półkę z myślą: „wrócę do tego”. I właśnie dlatego „Król Popiel i inne wiersze” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To nie jest tylko tom poezji – to cegiełka do czyt-NIKowej biblioteczki, w której gromadzi się rzeczy ważne, choć nie zawsze głośne. Na koniec zostaje jedno wrażenie: Miłosz nie tyle pisze o emigracji, co ją oddycha. A my możemy ten oddech po prostu usłyszeć.
Książka pt. „Król Popiel i inne wiersze” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak

