Aleksandra Ostapczuk po fascynującym debiucie nie zwalnia tempa, lecz serwuje nam kolejną dawkę fantastycznej przygody. „Smocze dziecię. Niemożliwe” to drugi powód, do tego, by określić panią Aleksandrę, jako obiecującą pisarkę. Gatunek fantastyki dzięki tej książce zyskuje. Autorka fascynuje pomysłowością w tworzeniu fabuły, która od pierwszej strony porywa nas w świat przepełniony tajemnicami, które pragniemy odkrywać strona po stronie. Wraz z dwójką braci przemierzamy mroczne zakamarki, by walcząc z demonami. Dracko i Piotr krocząc ciemnymi ścieżkami muszą wykazać się ogromnym hartem ducha. I często zastanawiałem się, czy będąc na ich miejscu miałbym w sobie tyle pokładów odwagi, by stawić czoła w tej jakże burzliwej wędrówce. To, co przykuwało mnie w tej podróży, to towarzyszące mi ciągle poczucie uczestniczenia w przygodzie życia. Język jakim posługuje się Pani Aleksandra w połączeniu z pomysłowością sprawiły, że bohaterowie tej powieści byli moimi kompanami na śmierć i życie. Wiedząc, że uczestniczę wraz z nimi w niebezpiecznej wędrówce miałem ciągłe przeświadczenie, że wyjdziemy z niej obronną ręką. Dla bohaterów tej powieści nadeszły mroczne czasy. Jednak ich niezłomna postawa sprawiała, iż mimo trudności miałem przekonanie, że zdołamy razem przezwyciężyć pojawiające się przeciwności losu. Razem rzuceni w wir tajemnic i niebezpieczeństw kroczyliśmy ramie w ramię, przekonując się, że na niebie i ziemi są rzeczy, o których moglibyśmy pomyśleć, że są w ogóle możliwe. Zwłaszcza, że zaufanie zostaje poddane najwyższej próbie.
Jedno jest pewne dzięki tej książce mogę zaufać, iż kolejna trzecia część pod tytułem „W cieniu barykady” będzie dla miłośników fantastyki wyjątkową czytelniczą ucztą. To, co fascynuje mnie w twórczości Aleksandry Ostapczuk to kreatywność twórcza, która zabiera nas do świata, którego próżno szukać na mapach, bowiem świat ten jest daleko, a drogę do jego poznania zna tylko Autorka tej powieści. Dlatego warto obrać kurs na „Smocze dziecię. Niemożliwe” by przekonać się, iż możliwe jest stworzenie takiego świata i takich bohaterów, których historię na zawsze zakodują się w naszej pamięci i trwać będą po wsze czasy. Czytając tę książkę z pełną fascynacją dążyłem do poznania finału tej historii. Jednak dobijając do kresu czułem tęsknotę mając świadomość, że dane będzie mi czekać na kontynuację. Dlatego Pani Aleksandro proszę nie pozwolić mi zbyt długo czekać. Wydawnictwo Literackie Białe Pióro, dziękuję za twórczość Aleksandry Ostapczuk. Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!
