Pan Bogdan Bartnikowski na kartach swej książki dzieli się z nami poczuciem bólu i strachu o każdy dzień. Poczuciem, które dziś uderza z podwójną siłą. Panie Bogdanie z głębi serca dziękuję za podzielenie się z nami Pana historią. To ważne, aby nieść świadectwo piekła tamtych dni, aby nie powróciły one – dziś, jutro, pojutrze!
Niestety historia naszej ludzkości zapisała wiele czarnych kart, które dla wielu ludzi wryły się w pamięć… już na zawsze. Bogdan Bartnikowski w swej najnowszej książce uświadamia nam, że piekło, które doświadczył, nie zakończyło się z dniem wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Ono trwa nadal – w pamięci. Pojawia się – przed oczami. Powraca – we wspomnieniach.
„Powroty do Auschwitz” to poruszające świadectwo bólu, cierpienia oraz niezabliźnionych ran. To historia Pana Bogdana Bartnikowskiego, który w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku z obozu przejściowego w Pruszkowie trafił do Auschwitz-Birkenau. Mając dwanaście lat, pozbawiony marzeń, planów, został ograbiony z wolności. Dziś na kartach swej najnowszej książki pokazuje czytelnikom, że wydarzenia te powracają, pomimo upływu lat. W życiu codziennym. W dzień podczas zwykłych czynności. W nocy zaś budzą ze snu.
Pan Bogdan podkreśla, że w głowie utrwaliło się wiele momentów, które często wracają we wspomnieniach. Nagle budzą się, a wyrzucenie ich z pamięci jest niemożliwe. „Powroty do Auschwitz” to poruszająca historia, którą warto poznać. To historia człowieka, który mimo piekła, którego doświadczył, pragnie cieszyć się każdym dniem. Dniem naznaczonym pojawiającymi się obrazami wspomnień. Obrazami budzącymi koszmar, który przez całe lata daje o sobie znać. Niestety nie ma ucieczki od tych wspomnień.
Ta książka ma ogromne znaczenie dziś – gdy za naszą wschodnią granicą rozgrywa się dramat. Gdy historia uświadamia nam, że pewien człowiek nie odrobił zadania domowego z historii. Niech zatem ta książka, będzie dla nas lekcją życzliwości, empatii wobec ludzi, którym czarne karty historii zrujnowały ich historię życia.
Pan Bogdan Bartnikowski na kartach swej książki dzieli się z nami poczuciem bólu i strachu o każdy dzień. Poczuciem, które dziś uderza z podwójną siłą. Panie Bogdanie z głębi serca dziękuję za podzielenie się z nami Pana historią. To ważne, aby nieść świadectwo piekła tamtych dni, aby nie powróciły one – dziś, jutro, pojutrze!
Dodam tylko, że patronowanie książce Pana Bogdana Bartnikowskiego to dla mnie ogromny zaszczyt.
Książka „Powroty do Auschwitz” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka.
