...Tło obyczajowe w Idę po ciebie, a także innych moich książkach, nie jest doszywane na siłę, aby dostosować się do aktualnie panującej mody na ten czy inny problem społeczny. Piszę wyłącznie o sprawach, które znam, które są dla mnie ważne i na które chcę zwrócić uwagę...
Czyt-NIK: „Idę po Ciebie” trzyma w napięciu od pierwszych stron – jak buduje Pan takie tempo narracji?
Wojciech Wójcik: Współczesny świat pędzi zbyt szybko, by czytelnik miał czas na przedzieranie się przez niemrawy początek. Przecież nikt nie sięga po literaturę rozrywkową, by się nudzić! Akcja powieści kryminalno-sensacyjnej musi wciągać od startu do mety, a nie od - dajmy na to - trzydziestej strony. Nigdy o tym nie zapominam - i podczas pisania, i podczas późniejszej redakcji. Jeśli natrafiam w tekście na zbędny akapit, zdanie czy pojedyncze sformułowanie, natychmiast wciskam przycisk kasowania. W przypadku Idę po ciebie tych skreśleń nie było jednak dużo, bo odpowiednie tempo wymuszała sama fabuła. Polowanie na zbiegłego zabójcę musi rozgrywać się dynamicznie już od pierwszych chwil - po prostu nie ma innego wyjścia!
Czyt-NIK: W książce mocno wybrzmiewa temat ludzi zepchniętych na margines. Czy zależało Panu, by thriller miał również społeczne tło?
Wojciech Wójcik: Tło obyczajowe w Idę po ciebie, a także innych moich książkach, nie jest doszywane na siłę, aby dostosować się do aktualnie panującej mody na ten czy inny problem społeczny. Piszę wyłącznie o sprawach, które znam, które są dla mnie ważne i na które chcę zwrócić uwagę.
Swojego czasu miałem okazję zapoznać się z problematyką przestępczości skierowanej przeciwko osobom wykluczonym, które łatwo jest oszukać i wykorzystać, choćby w charakterze słupów. Wśród takich ludzi zdarzają się i tacy, jak wymyślony przeze mnie Ludwik Fettner - bezdomny alkoholik, zasypujący różne instytucje, w tym organy ścigania, bezwartościowymi doniesieniami. Powodem tego typu zachowań są często problemy natury psychicznej, ale też ludzkie dramaty. Czasem za fasadą pozornie bezsensownego bełkotu kryje się informacja o realnym przestępstwie, którą należy wyłuskać. Niestety, nie jest to łatwe.
Czyt-NIK: Gdyby miał Pan zachęcić niezdecydowanego czytelnika jednym zdaniem do sięgnięcia po „Idę po Ciebie”, co by Pan powiedział? I najważniejsze pytanie dla fanów – czy może Pan zdradzić, nad czym pracuje teraz i kiedy znów zaprosi nas Pan do swojego literackiego świata?
Wojciech Wójcik: Marketingowcy prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych określeń, mających zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kryminał. Nie pójdę tym śladem. Nie napiszę o mrocznych tajemnicach, brawurowej akcji, spektakularnych pościgach czy nieszablonowych bohaterach, bo to można przeczytać w reklamach niemal każdej książki czy serialu. Króciutko: osią fabularną Idę po ciebie jest ucieczka z więzienia człowieka skazanego za zabójstwo, do której dochodzi... na trzy miesiące przed końcem wieloletniego wyroku.
A jeśli chodzi o następną historię... jest już gotowa i będzie miała swoją premierę jesienią. Ale na razie nie patrzę w przyszłość i w stu procentach żyję recenzjami Idę po ciebie - tym bardziej, że są entuzjastyczne!
...Tło obyczajowe w Idę po ciebie, a także innych moich książkach, nie jest doszywane na siłę, aby dostosować się do aktualnie panującej mody na ten czy inny problem społeczny. Piszę wyłącznie o sprawach, które znam, które są dla mnie ważne i na które chcę zwrócić uwagę...

